Cheat meal, cheat day – jak jeść więcej na diecie i chudnąć?

cheat meal, cheat day

Osoby, które śledzą social media ludzi związanych z branżą fitness, za pewne nie raz spotkały się z tym, że co jakiś czas nawet najbardziej rygorystyczne osoby wrzucają na luz i ze śliną na ustach pozują z hamburgerami, frytkami i innymi na pozór niezdrowym rzeczami, wykrzykując radośnie, że dzisiaj jest jego cheat day lub cheat meal!

Dzisiaj powiemy sobie nieco więcej na temat cheat day oraz cheat meal, kiedy warto wprowadzić dany wariant oraz czy jego obecność w planie żywieniowym może mieć pozytywny wpływ na proces kształtowania naszej sylwetki.

Cheat day co to?

Cheat day możemy przetłumaczyć na “oszukany dzień”, dzień w którym jemy wszystko na co mamy ochotę, nie patrząc na makroskładniki, kalorię itp rzeczy. W ten jeden magiczny dzień żyjemy tak, jak żyliśmy zanim zdecydowaliśmy się na wejście na dietę i nie ponosimy z tego powodu żadnych negatywnych skutków, a nawet zyskujemy! ale o tym nieco dalej…

Czemu cheat day ma prawo działać?

Najważniejszym czynnikiem, który wpływa na to, że nasze ciało zaczyna spalać tkankę tłuszczową, jest wytworzenie deficytu kalorycznego względem zapotrzebowania kalorycznego i jest to rzecz, której się nie przeskoczy i bez której nie da się chudnąć.

Jednak w dużym uproszczeniu, nasze ciało wytwarza również hormony, które wpływają na wiele ważnych aspektów życia (w tym m.in. zdolność spalania tkanki tłuszczowej) i są bezpośrednio powiązane z ilością oraz jakością pożywienia, które dostarczamy organizmowi.

Musisz wiedzieć, że nasz organizm nie jest głupi i w momencie, kiedy stworzysz mu długotrwały deficyt kaloryczny, nie tylko zacznie wyłączać zbędne do przetrwania funkcję, takie jak libido i osłabi nasienie, ale również zacznie buntować się przeciwko spalaniu tkanki tłuszczowej, która jest dla niego coraz bardziej kurczącym się zapasem energii.

Stosując cheat day w pewien sposób odnawiamy nasze hormony, które ponownie przekazują organizmowi informację o tym, że wszystko jest w porządku i może on kontynuować spalanie tkanki tłuszczowej na optymalnym poziomie, co często wiąże się z lepszym samopoczuciem.

Na co wpływa cheat day?

Jak sam widzisz, cheat day potrafi mieć bardzo dobry wpływ na nasze hormony, a co za tym idzie samopoczucie, libido oraz osiągi fizyczne, a ponad to potrafi poprawić naszą psychikę, nastawiając nas na dalszą redukcję oraz sprawiając, że sam jej proces nie jest aż tak ciężki i obarczony niekończącymi się restrykcjami dietetycznym.

Zatem cheat day jest ceniony przede wszystkim za:

  • Wpływ na psychikę
  • Zabicie uczucia głodu
  • “Naprawę” hormonów
  • Poprawę spalania tkanki tłuszczowej
  • Możliwość spożycia “zakazanych” produktów

Kiedy stosować cheat day?

Cheat meal, cheat day - jak jeść więcej na diecie i chudnąć?
Cheat meal, cheat day – jak jeść więcej na diecie i chudnąć?

Nie ma złotej zasady, co ile stosować cheat day. Niektóre badania sugerują nam, że już po trzech dniach na mocnym deficycie kalorycznym nasz organizm zaczyna coraz wolniej spalać tkankę tłuszczową, więc w teorii już wtedy można byłoby wprowadzić cheat day.

Z drugiej strony nie możemy też przesadzać, bo to jednak deficyt kaloryczny w dłuższym okresie czasu przekłada się na to, ile i czy w ogóle zaczniemy tracić tkankę tłuszczową.

Wiele osób preferuję stosowanie cheat day raz na tydzień, jeżeli jesteśmy zadowoleni z efektów naszej redukcji, a co za tym idzie, jesteśmy na mocnym deficycie kalorycznym.

Jeszcze inni preferują cheat day raz na dwa tygodnie, a ja po prostu polecam stosować go, kiedy na prawdę czujemy, że od dłuższego czasu jesteśmy na bardzo dużym deficycie i zaczyna to mieć na nas coraz gorszy wpływ. Niech to będzie narzędzie, które raz na jakiś czas pozwoli Ci naładować baterię, a nie coś, co jest najważniejsza rzeczą w procesie redukcji.

Cheat meal co to?

Cheat meal to w teorii oszukany posiłek, który jeszcze w starej szkole kulturystyki polegał na tym, że zamiast jednego posiłku, który zazwyczaj zawierał kurczaka, ryż i brokuły, mogłeś zjeść sobie coś, na co miałeś ochotę od dłuższego czasu, np. pizze.

Dlatego idea cheat meal w świecie najnowszych badań, kiedy już wiemy, że to liczenie kalorii ma największy wpływ na zmiany w naszym organizmie, w ogóle do mnie nie przemawia.

Osobiście jestem zdania, że nie ma co kombinować i kiedy masz ochotę zjeść pizze, to po prostu wrzuć ją w swoje makroskładniki i zjedz beż żadnych wyrzutów sumienia. Następnego dnia wracasz do swoich normalnych posiłków i nie dość, że twoja psychika będzie działać lepiej, to będziesz miał lepsze efekty, ponieważ organizm otrzyma odpowiednią liczbę makro.

Podsumowanie

O ile cheat day ma sens w kontekście głębokiej redukcji, to cheat meal kompletnie do mnie nie przemawia. Szkoda życia i czasu na to, żeby planować sobie wyjście na pizze czy inny fast food, kiedy możemy go wliczyć i mieć praktycznie takie same efekty… a pewnie nieraz i lepsze.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o