Jak szybko schudnąć z nóg, ud i łydek. Czemu Ci się nie udaje?

jak schudnąć z nóg

Dzisiaj omówimy sobie temat, który przede wszystkim spędza sen z powiek kobietom, a mianowicie – jak szybko schudnąć z nóg, ud i łydek – oraz dlaczego do tej pory twoje starania w walce z tym problemem, nie miały prawa się powieść.

Ze względu na to, że nogi traktujemy jako jedną grupę mięśniową, nie ma sensu dzielić tego tematu na podkategorie typu: jak schudnąć z nóg, jak schudnąć z ud i jak schudnąć z łydek, ponieważ chudnięcie z tego miejsca będzie dotyczyło wszystkich tych elementów.

Jak schudnąć z nóg, ud i łydek w skrócie:

  1. Deficyt kaloryczny
  2. Ćwicz w odpowiedni sposób
  3. Daj organizmowi czas

Deficyt kaloryczny

Pierwszym i zaraz najważniejszym aspektem chudnięcia jest deficyt kaloryczny, który polega na tym, że dostarczamy do naszego organizmu mniej kalorii, niż potrzebuje on do utrzymania aktualnej wagi – w prostych słowach: jedz mniej, niż twój organizm potrzebuje.

W zaplanowaniu deficytu kalorycznego, pomoże Ci przede wszystkim znajomość zapotrzebowania kalorycznego oraz wpisy, w których omawiam układanie najprostszej diety, dzięki której będziesz mogła jeść to, na co masz ochotę i wciąż chudnąć – klikklikklik.

Niestety nie istnieje coś takiego, jak chudnięcie tylko z jednej grupy mięśniowej, ale najnowsze badania sugerują nam, że odpowiednio zaplanowany trening, może sprawić, że nasze ciało będzie czerpać energii przede wszystkim z miejsca, na którym nam zależy.

Ćwicz w odpowiedni sposób

Badania sugerują, że w trakcie wykonywania treningu cardio, organizm ma tendencję do pozyskiwania energii przede wszystkim z miejsca, które zostało niedawno aktywowane – jeżeli wykonasz trening nóg przed ćwiczeniami cardio, bardzo prawdopodobne, że większa część energii zostanie pozyskana właśnie z tej grupy mięśniowej.

Dlatego warto byłoby rozplanować trening w taki sposób, aby ćwiczenia na dolne partię mięśniowe były wykonywane przed treningiem cardio.

Oczywiście nie sprawi to od razu, że będziesz mogła zrezygnować z deficytu kalorycznego, ale w pewien sposób może pomóc w optymalizacji całego procesu.

Dodatkowo trenowanie nóg i forsowanie się do wykonania dodatkowego treningu cardio zaraz po nim, może pomóc Ci w wyrobieniu większego deficytu kalorycznego lub po prostu zwiększyć twoją pulę kalorii w danym dniu, dzięki czemu będziesz mogła więcej zjeść.

Pamiętaj jednak, że trening jest dla organizmu bodźcem do tego, aby wzmocnić, a więc i rozbudować daną partię mięśniową.

O ile niesie to za sobą szereg pozytywnych zmian (np. jędrniejszą skórę, większą pupę oraz zwiększenie puli kalorii – większa masa mięśniowa potrzebuje więcej energii), to prowadzi do rozbudowania danego obszaru, co może dać odwrotny efekt do oczekiwanego.

Oczywiście nie namawiam do zrezygnowania z wykonywania treningu nóg, ale warto mieć na uwadze fakt, że kiedy dokłada się do pieca, to otrzyma się większy ogień, a nie go ugasi.

To w końcu ćwiczyć czy nie?

Tak na prawdę, jeżeli będziesz na tyle mało jeść, żeby cały czas pozostawać w deficycie kalorycznym, to w ogóle nie musisz rozważać ćwiczenia, ale…

No właśnie… nie oszukujmy się, że ciało, które zrzuciło tkankę tłuszczową i przy okazji nie wykonywało żadnej aktywności fizycznej, po prostu nie wygląda atrakcyjnie.

Osobiście zacząłbym od rozplanowania odpowiedniej diety kalorycznej oraz włączenia treningów siłowych, które przede wszystkim byłyby nastawione na rozbudowę masy mięśniowej nóg – tak, wiem, że nie taka miała być idea wpisu, ale musisz mi uwierzyć, że nawet, jeżeli centymetry się nie zmienią, to twoje ciało będzie wyglądało o wiele smuklej.

Główną rolę odgrywają tutaj proporcję, które przez to, że rozbudowujesz mięśnie nóg (skupiając się najbardziej na pośladkach), sprawiają wrażenie, że twoje uda i łydki są mniejsze.

Następnie wraz z potrzebą tworzenia coraz większego deficytu kalorycznego (bez tego waga przestanie spadać), dodawałbym dodatkowe sesję cardio, które wykonywałbym bezpośrednio po zakończeniu treningu siłowego, zaczynając od treningów skupiających się na nogach.

W przypadku, kiedy zdecydowana jesteś, że nie chcesz mieć fit ciała, a być po prostu szczupłą kobietą, to jedynym faktorem, na który musisz zwrócić uwagę, jest deficyt kaloryczny.

Daj organizmowi czas

Niezależnie, czy zdecydujesz się na sam deficyt kaloryczny, a może pójdziesz za głosem serca wszystkich mężczyzn w twojej okolicy i dodasz do tego treningi siłowe na nogi, to do wszystkiego potrzebna jest odpowiednia ilość czasu.

Tak jak z dnia na dzień nie jesteśmy w stanie przytyć 5kg, tak i nie możemy oczekiwać, że nasz organizm w takim tempie pozbędzie się nadmiarowej tkanki tłuszczowej.

Daj sobie czas, a na pewno nie będziesz tego żałowała.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o